Formalnie tryb bezwizowy nie miał wpłynąć na ilość pracowników z Ukrainy w Europie, natomiast z czerwca 2017 roku ich liczba znacznie się zwiększyła. Od początku lata tego roku, jak tylko granica między Ukrainą a UE została otwarta, wzmocnił się przepływ ludzi ze Wschodu w kierunku Zachodu.  W ciągu ostatnich dwóch miesięcy lata ilość takich „podróżników” wyniosła prawie 6 mln – to jest półtora razy więcej w porównaniu z analogicznym okresem przeszłego roku. Jeżeli w lipcu 2016 roku z Ukrainy do UE, według danych Państwowej Służby Granicznej Ukrainy, wyjechało 1,3 mln osób, to w lipcu 2017 roku – już 2,9 mln. Taka tendencja miała miejsce również w sierpniu – 1,5 mln i 2,8 mln odpowiednio.

Takie zwiększenie liczby chętnych do zwiedzania państw UE z zasady miałoby uszczęśliwić właścicieli ukraińskich firm turystycznych. Jednak tak dobrze nie jest, bo wzrost ilości turystów do krajów europejskich, według danych uczesników rynku, okazał się nieznaczącym. Innymi słowy, większa część Ukraińców, która skorzystała się z trybu bezwizowego, to są migranci poszukujący pracy. 

Według danych Państwowej Służby Granicznej Ukrainy, przez 3 miesiące działania trybu bezwizowego 57% Ukraińców, które przekroczyli granicę Ukraina – UE, jechało do Polski. Przy czym takie atrakcyjne z punktu widzenia turystyki państwa jak Włochy, Francję, Hiszpanię, Grecję, Chorwację oficjalnie odwiedziało tylko 3,9% ze wszystkich Ukraińców, którzy wyjechali do UE w okresie letnich miesiąców. Ponadto większa część tych, kto podróżował do Polski, wybrali jako środek transportu autobusy lub minibusy przygraniczne.

Więcej informacji na http://ampua.org/novyny/za-dva-misyaci-bezvizom-skoristalisya-m/